16.11.2017

Naturalny dezodorant w kremie

Kiedy ponad rok temu kupowałam ostatni antyperspirant zawierający aluminium, parabeny i tonę innych chemikaliów, obiecałam sobie że następny będzie naturalny.

Miałam już wcześnie za sobą próby przerzucenia się na tego typu kosmetyki, zawsze nie udane, nie trafione, nie wygodne… nie ma co o nich pisać! Na koniec tej przygody sięgnęłam po 2 specyfiki z Lush’a, obydwa w formie kostki – jedna bardzo twarda i ciężka w aplikacji, o zapachu patchouli – druga przypominająca kule do kąpieli, z sodą, o dość przyjemnym cytrusowym zapachu. I tu już było blisko, ale szukałam dalej… and here we are, dziś wrzucam przepis na cytrynowy dezodorant domowej roboty!

Jeśli jesteś leniuszkiem to możesz sobie u mnie taki deo zamówić – pisz na mail eatmepleaseblog@gmail.com

Naturalny dezodorant w kremie – eatmeplease.pl

Nie będę się tu wymądrzać na temat tego jak działa nasz organizm, możesz sobie wygooglać :P Tak w skrócie… zawarte w typowym antyperspirancie sole aluminium, zwężają gruczoły potowe, redukując tym samym tworzenie się potu. Pot to pożywka dla bakterii mieszkających na powierzchni naszej skóry i to one odpowiadają za jego nieprzyjemny zapach. A pocenie się to bardzo ważny mechanizm, który odpowiada za termoregulację i utrzymanie odpowiedniego pH skóry, a także wydalanie szkodliwych substancji.

Na początku przygody z naturalnymi dezodorantami może ci być ciężko. W fazie odstawienia aluminium, organizm będzie nieco rozregulowany (możesz odczuwać duży dyskomfort, polecam po prostu częstsze mycie ;), ale detoks jest niezbędny. Potem jak już zaczniesz stosować naturalny dezodorant musisz pogodzić się z tym, że pachy nie będą całkowicie suche… No dobra czasem będą, wszystko zależy od twojej aktywności, stanu zdrowia, diety, warunków pogodowych etc. Naturalne dezodoranty hamują rozmnażanie się bakterii, które odpowiadają za przykry zapach potu, ale nie blokują całkowicie jego wydzielania. Przy produkcji takiego kosmetyku możesz użyć łatwo dostępnych składników (w sklepach internetowych, aptekach i własnej kuchni). Po 2 latach użytkowania trochę zmodyfikowałam wpis, podzieliłam składniki na podstawowe (niezbędne do zrobienia formuły) i opcjonalne (dodatkowe wzbogacające, ale bez których też można zrobić tę recepturę).

Dla przykładu wymienię składniki które zastosowałam w moim przepisie i w skrócie opiszę ich właściwości:

Składniki podstawowe:

Olej kokosowy nierafinowany – łagodzi i nawilża, wykazuje silne właściwości przeciwbakteryjne, przeciwgrzybicze i dezynfekujące.

Masło shea – nawilża i pielęgnuje skórę, zawiera witaminy E i F, odmładza i regeneruje.

Skrobia z maranty trzcinowej / z tapioki / ziemniaczana / kukurydziana / glinka kosmetyczna (np. biała) – pochłania wilgoć, zmiękcza skórę, zagęszcza kosmetyk.

Soda oczyszczona – absorbuje zapachy i normalizuje pH skóry.

Wosk candelilla / inny – stabilizator, utwardza kosmetyk, zmiękcza i uelastycznia skórę.

Składniki opcjonalne:

Olejki aromatyczne / cytrynowy ekologiczny – nadaje dezodorantowi zapach, ma działanie dezynfekujące i bakteriobójcze, zatrzymuje krwawienie (np. po goleniu), ma właściwości ściągające. Możesz użyć innego olejku np. mandarynkowy, bergamotka, trawa cytrynowa, pomarańcza, grapefruit etc. Niektóre olejki mają właściwości fotouczulające i fototoksyczne, co oznacza że lepiej nie używać ich latem (ogólnie jeśli istnieje prawdopodobieństwo bezpośredniej ekspozycji słonecznej).

Witamina E – korzystnie oddziałuje na skórę, jest naturalnym konserwantem (przeciwutleniaczem) zapewniającym stabilność kosmetyku. W podstawowej recepturze możesz ją pominąć!

Olej z nasion truskawek – nawilża i uelastycznia skórę, przyspiesza gojenie, dobrze się wchłania (nie pozostawiając tłustej warstwy). W podstawowej recepturze możesz go pominąć!

Oczywiście jak to bywa z DIY, to są przykładowe składniki – a poniżej w przepisie – proporcje. Polecam eksperymentowanie. Osoby o wrażliwej skórze powinny zmniejszyć ilość sody oczyszczonej. Skrobię z maranty trzcinowej z powodzeniem można zastąpić glinką kosmetyczną (w innym dezodorancie zastosowałam białą). Można również uprościć recepturę, zastosować zupełnie inny olejek eteryczny lub ich mieszankę. Aby zrobić sobie taki dezodorant w sztyfcie wystarczy dodać więcej składnika stabilizującego, czyli wosku candelilla (najlepiej użyć opakowania po zużytym dezodorancie tego typu, po prostu umyć go dokładnie, wyparzyć i napełnić domowej roboty recepturą, pozostawić do całkowitego ostygnięcia). No dobra koniec teorii, teraz do dzieła!

Naturalny dezodorant w kremie – eatmeplease.pl

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz


PRZEPIS

Czas przygotowania: 15 min.
Ilość porcji: 3 słoiczki 60 ml

SKŁADNIKI

2,5 łyżeczki wosku candelilla*
5 łyżek oleju kokosowego
2,5 łyżki masła shea**
ok. 90 kropli ekologicznego olejku cytrynowego***
1,5 łyżeczki witaminy E (możesz ją pominąć)

5 łyżek skrobi z maranty trzcinowej****
4-5 łyżki sody oczyszczonej

*możesz użyć innego wosku, ilość wosku dostosuj do warunków pogodowych w których żyjesz (korzystasz z dezodorantu), im masz cieplej tym więcej wosku żeby ustabilizować dezodorant
**lub mango
***lub innego
***lub z tapioki, ziemniaczanej, glinki kosmetycznej etc.

+ 3 szklane pojemniki (60 ml) wielorazowego użytku

TIP: Ilość sody musisz dopasować do swoich indywidualnych potrzeb, w końcu każda osoba poci się nieco inaczej :) Ilość olejku eterycznego zależy od rodzaju użytego olejku, musisz patrzeć na maksymalne dopuszczalne stężenie i sprawdzić jaka jest jego moc w dezodorancie, bo każdy ma inną.

PRZYGOTOWANIE

  1. Olej kokosowy, masło shea i wosk umieść w kąpieli wodnej. Ceramiczną miskę umieść na małym garnku z wodą i podgrzewaj do momentu, aż wosk całkowicie się rozpuści.
  2. Zdejmij z garnka miskę, poczekaj aż odrobinę ostygnie (do temperatury 50-60 stopni), dodaj witaminę E, olejek eteryczny i wymieszaj.
  3. Następnie skrobię i sodę wymieszaj w oddzielnej misce i dodaj do reszty składników, wymieszaj za pomocą łyżki. Konsystencja powinna być na tyle lejąca, aby dać się umieścić w małym zakręcanym słoiczku (jeśli będzie za bardzo lejąca, dodaj odrobinę więcej skrobi, jeśli za mało odrobinę roztopionego oleju kokosowego).
  4. Gotowy dezodorant pozostaw do ostygnięcia. Jego konsystencja powinna być dość zwarta, ale pod wpływem temperatury ciała – powinien dać się łatwo rozprowadzić pod pachami – za pomocą palca.
  5. Przed aplikacja umyj ręce (aby żadne bakterie nie dostały się do słoiczka ;), nabierz odrobinę kremu na palec i posmaruj okolicę pach.


Homemade natural DIY lemon creamy deodorant

Naturalny dezodorant w kremie – eatmeplease.pl

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

RECIPE

Preparation time: 15 min.
Serves: 3 x 60 ml jar

INGREDIENTS

2 tbsp coconut oil
1 tbsp of shea butter*
1 tsp of candelilla wax**
40 drops of organic lemon essential oil***
1/2 tsp of vitamin E (optionally)

2 tbsp of arrowroot or potato starch
2 tablespoons baking soda

*or mango butter
**you can replace it with other wax
***or other

+ 1 glass jar (60 ml) reusable

PREPARATION

  1. Place coconut oil, mango butter and candelilla wax in a water bath. Place the ceramic bowl on a small pot of water and heat until the wax melt completely.
  2. Let it cool down a bit, add the vitamin E, strawberry seed oil (optional), essential oils and mix.
  3. Then add starch and soda and stir with a spoon. The consistency should be quite liquid – pour it into a small jar (if it’s too liquid add more starch, if to thicked add more coconut oil).
  4. Now leave the deodorant to cool. Consistency should be quite compact, but it should turn creamy in contact with your finger – easily spread under the armpit.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.