Rezerwat Zingaro – Sycylia, Włochy
Była pierwsza połowa października, postanowiliśmy jak co roku przedłużyć sobie lato, tym razem ponownie na Sycylii. Ciepły poranek dość szybko przerodził się w słoneczne popołudnie i upłynął nam w podróży ku północno-zachodniemu krańcowi wyspy. Urocze nadmorskie Scopello, stało się naszym domem na kilka kolejnych dni.
Scopello
To ostatnie miasteczko u południowych wrót Rezerwatu Zingaro. Panuje tu błogi spokój, a całe życie toczy się wokół Piazza Nettuno. Od strony morza zlokalizowana jest najstarsza na wyspie stacja połowu tuńczyka La Tonnara, pełniąca obecnie funkcję hotelu i płatnej plaży, ze zjawiskowymi skałami w tle. Nad Scopello góruje wieża Torre Bennistra, która niegdyś spełniała funkcję obronną, a dziś trochę zapomniana robi za punkt widokowy.
Słynna Spiaggia la Tonnara to niestety własność prywatna, dostępna jedynie w wyznaczonych godzinach za opłatą (15 € wstęp, 10 € parking), dodatkowo występuje tam zakaz wnoszenia własnego jedzenia i napojów (możliwość nabycia w plażowym barze). Piękne miejsce z ciekawą historią, ale już lepiej wydać 5 € za całodzienny wstęp do położonego niecałe 2 km dalej Rezerwatu Zingaro i mieć do wyboru, aż 6 spektakularnych plaż i trekking na łonie natury.
Samo Scopello jest dobrą bazą wypadową, jeśli planujesz zwiedzać północno-zachodnią Sycylię. Bliskość Rezerwatu Zingaro, Rezerwatu Monte Cofano, miejscowości Palermo, Cefalù, San Vito Lo Capo, Trapani i Marsali, to jedne z atutów tego spokojnego miasteczka. Jeśli chodzi o bazę noclegową to raczej są to ville i wiejskie domy na wyłączność, ale jest też kilka małych hotelików wynajmujących pokoje. My wynajęliśmy jedno piętro domu z wielkim tarasem i widokiem na morze oraz rezerwat Zingaro, w cenie w jakiej zwykle udaje nam się wynająć pokój z aneksem kuchennym. A tu poniżej na zdjęciu widoczek z naszej posesji. Dodatkowym plusem Scopello jest jego niewielki rozmiar, z domku do centrum miasteczka mieliśmy 5 minut, do ulubionej piekarni jakieś 3 minuty, do rezerwatu może w porywach 1,5 km.
Jeśli chodzi o kulinaria to w miasteczku jest kilka restauracji, barów i kawiarni. Jest też jedna piekarnia należąca do rodziny od której wynajmowaliśmy dom i nazywa się Panificio di Stabile e Anselmo (na Google Maps Scopello Pane Cunzatu, dokładny adres to Via XXIV Maggio 5). Ich sfincione, grubiutkie i soczyste ciasto z warstwą sosu pomidorowego z cebulą, oregano i okruchami chleba to jest sztos. Tuż za rogiem od piekarni znajduje się całkiem spoko La Trattoria Scopello, która karmiła nas całkiem niezłym makaronem i winem. Kolejnym miejscem godnym polecenia tym razem na kawę, granitę lub słodkości jest Bar Pasticceria Scopello przy wspomnianym wcześnie głównym placu miasteczka Piazza Nettuno. Ale najwspanialszym miejscem jeśli chodzi o jedzenie i zakupy, jest znajdujące się 1,5 km dalej ekologiczne gospodarstwo Solea Azienda Agricola. Można tam kupić warzywa, owoce, lokalne przetwory, nabiał i pieczywo. Jest też sezonowa restauracja w szklarni pełnej roślin i kwiatów, serwująca sezonową kuchnię bazującą na plonach z pola tuż obok. To właśnie tam kupiłam słynny dżem z dynii, który zainspirował mnie do wrzucenia przepisu na dyniowe konfitury.
Rezerwat Zingaro
Był na mojej liście marzeń od lat i głównie ze względu na niego zarezerwowaliśmy nocleg w Scopello. Zingaro był pierwszym rezerwatem przyrody, który powstał na Sycylii w maju 1981 roku. Zawdzięcza swoje istnienie grupie aktywistów, która protestowała przeciwko powstaniu drogi samochodowej łączącej Scopello i San Vito Lo Capo. Swoją podróż po rezerwacie możesz odbyć po jednym z trzech szlaków. Ten najprostszy to 7 km widokowej ścieżki wzdłuż wybrzeża, z dostępem do kilku pięknych zatoczek. Na zdjęciu poniżej znajduje się pierwsza z plaż – Cala Capreria, oddalona trochę ponad kilometr od wejścia południowego (tego w Scopello).
Jeśli chodzi o jedzenie i picie na trasie, to lepiej mieć spory zapas ze sobą. Na terenie parku nie ma sklepów czy barów, jedyne na co możesz liczyć to owoce, które sprzedaje farmer manny obok swojego domu, pod warunkiem że akurat do niego trafisz ;)
Szlak nadmorski
Jest tym najczęściej wybieranym i uczęszczanym. Mierzy około 7 km i łączy południowe wejście od strony Scopello z wejściem północnym od strony San Vito Lo Capo. Przejście szlaku trwa około 2 godziny w jedną stronę, ale trzeba sobie dodać trochę czasu na schodzenie w zatoczki i podziwianie widoków.
Zaraz po wejściu od Scopello jest tunel, który miał być początkiem drogi łączącej Scopello i San Vito Lo Capo, której budowę powstrzymali aktywiści. Po stu metrach szlaku można odbić w stronę terenu piknikowego ze stołami i ławami, albo iść do Centrum Informacji Turystycznej i Muzeum Historii Naturalnej. Potem czekają nas już tylko niesamowite widoki i możliwość schłodzenia się w morzu, na dobry początek na plaży Cala Capreira (zdjęcie powyżej).
Idąc dalej szlakiem, po około 2 km i docieramy do Muzeum Manny (manna to skrystalizowany sok z drzew – jesionów – który uważany jest za lokalny superfood) i Cala del Varo. Po kolejnym krótkim spacerze docieramy do serca rezerwatu, w którym znajduje się kilka wiejskich domów mieszkalnych i dominują zarośla palmy karłatki. Tutaj właśnie spotkałam hodowcę manny, który opowiadał mi o swoim życiu na terenie rezerwatu i pożarach, które nawiedziły region kilka lat wcześniej. Po tym spotkaniu ruszyłam dalej do kolejnych zatoczek Cala della Disa i Cala Berretta. Kolejne kilometry drogi doprowadziły mnie do Cala Marinella, a następnie do Cala del Uzzo. Stąd krótki spacer pod górę pozwala dotrzeć do jaskini Grotta dell’Uzzo miejsca gdzie znaleziono ślady bytowania człowieka z epoki kamienia łupanego, bardzo ważnego z puntu widzenia archeologii. Niecałe 300 m od jaskini znajduje się kolejne Muzeum Wsi, a kawałek dalej, tuż przed północnym wejściem natkniesz się na plażę Cala Tonnarella dell’Uzzo, oraz budynek którym mieści się Muzeum Morskie.
Na zdjęciu poniżej jedyna naturalnie występująca palma w Europie, karłatka.
Szlak środkowy
To podobno najbardziej malownicza trasa, której długość wynosi 8,5 km. Żeby wejść na szlak, należy się kierować od południowego wejścia do rezerwatu w stronę Centrum Turystycznego. Stąd rozpoczynasz spacer stromą drogą pod górę, która zaprowadzi cię do początku szlaku środkowego (290 m). Szlak ten biegnie przez rezerwat z południa na północ, równolegle do szlaku nadmorskiego. Tuż na początku szlaku, można odbić w lewo w stronę lasu Scardina (szlak wysoki) lub iść dalej prosto.
Jak już skręcimy w prawo na szlak środkowy, ścieżka prowadzi prawie płasko, aż do Sughero (367 m), skąd roztacza się bezkresny widok na wybrzeże. Znajduje się tam kilka wiejskich domów mieszkalnych, z których część służy jako schroniska. Z tego co wyczytałam na stronie rezerwatu to istnieje możliwość spędzenia tam nocy, a rezerwacji można dokonać tu. Dalej ścieżka prowadzi przez kolejne 2 km lekko pod górę, aż do Borgo Cusenza. Jest to niewielka wieś, zamieszkiwana niegdyś przez pasterzy i rolników, doskonale zachowana. Stąd również idzie ścieżka umożliwiająca dotarcie do szlaku górskiego. Idąc w dół w stronę Grotte di Mastro Peppe Siino, dojdziesz do ścieżki przybrzeżnej i stąd możesz pokierować się do wyjścia północnego lub wrócić szlakiem nadmorskim do Scopello. W miesiącach wiosennych ścieżka środkowego wybrzeża jest miejscem kwitnienia wielu gatunków orchidei. Zaopatrzenie w duże ilości wody jest szczególnie istotne przy wybraniu tego szlaku.
Szlak górski
To niewątpliwie najtrudniejsza i najdłuższa trasa, aż 17,5 km. Rozpoczynamy ją tak samo jak szlak środkowy, stromym podejściem obok Centrum Turystycznego (idąc od wejścia w Scopello). Po kilkuset metrach po lewej stronie natkniesz się na ścieżkę w górę przez stromy wąwóz, który doprowadzi cię na płaskowyż (533 m npm) położony u podnóża lasu Scardina. Tutaj jest opcja odbicia w lewo do lasu lub w prawo, lekko pod górę ścieżką, która biegnie wzdłuż zabudowań wiejskich Marcato della Mennola i Marcato della Sterna.
Kawałek dalej istnieje opcja dotarcia do szlaku środkowego (zejście do Sughero lub kawałek dalej do Borgo Cusenza). Jeśli wybierzesz wariant pozostania na szlaku to trasa poprowadzi cię w linii prostej wzdłuż granicy rezerwatu przez około 3 km przez obszar Salta le viti, po drodze miniesz górę Monte Speziale (914 m) i Pizzo dell’Aquila (759 m). Kontynuując dotrzesz do płaskowyżu Portella Mandra Nuova (717 m), z którego można się wspiąć na Monte Passo del Lupo (868 m npm) lub zejść w kierunku Marcato Puntina i Borgo Cusenza, skupiska wiejskich domów który w przeszłości był zamieszkany sezonowo od okresu letniego do grudnia.
Poniżej mapa Rezerwatu Zingaro na której widać szlaki główne i łączniki (po lewej) oraz dystans między poszczególnymi plażami (po prawej).
Palermo
Miasto tętniące życiem, głośne, rozległe, kolorowe i pełne kontrastów. Poza zwyczajnym spacerowaniem powiązanym z gubieniem się w małych uliczkach, polecam eksplorować uliczne markety np. Mercato di Ballaro, Mercato della Vucciria i Mercato del Capo. Warto skosztować lokalny street food, wraz z jego klasycznymi potrawami. Sfincione znajdziesz w wielu miejscach i jest ono dobrym tropem jeśli chodzi o niskobudżetowe posiłki w trakcie dnia, idealnie spożywa się je na plaży. Kolejnym typowym przysmakiem jest arancini, czyli ryżowe kulki z nadzieniem, panierowane w bułce tartej, smażone na głębokim tłuszczu. Caponata, to popularne danie (przystawka) z duszonego bakłażana. Ale moje najukochańsze okazało się być pane e panelle, czyli kanapka z plackiem z ciecierzycy smażonym w głębokim oleju. Opcja niskobudżetowa, dostępna w każdym barze za kilka euro, sycąca i smaczna (chodź nie każdy podziela moje zdanie). Crocche, czyli krokiety ziemniaczane, serwowane raczej jako przystawka niż danie, czasem w kanapce tak jak pane e panelle. Frutta Martorana to słodkości imitujące owoce, warzywa oraz inne produkty spożywcze, zrobione z marcepanu. W niektórych miejscach można dorwać wegańskie wersje typowych lokalnych słodkości tj. canolli czy lody w brioszce. Oczywiście równie łatwo dostępne są typowe dla całych Włoch potrawy tj. pizza marinara czy pasta norma, makaron z pesto trapanese bez sera, wegańskie lody, granity i croisanty.
Miejscówki warte odwiedzenia to KePalle – Arancine d’Autore – wegańskie arancini, Biga Genio e Farina – pizza na kawałki, Cannoli & CO – pyszne granity, Al Cassaro – lody i granity.
Pyszna pizza na kawałki z Biga Genio e Farina
Świeżo wyciskany sok z granata (popularny we wrześniu i październiku)
Najlepsze sfincone (z miejsca o nazwie Forno a legna e pane cunzatu dal 1965 w Scopello)
Na koniec kilka miejsc z okolicy rezerwatu, które warto odwiedzić przy okazji pobytu na północy Sycylii.
Castellammare del Golfo
Małe, całkiem urocze miasteczko po drodze do Palermo, które nie jest tłumnie oblegane przez turystów, a ma wszystko czego trzeba by stać się dobrą bazą wypadową po okolicy. Port z kolorowymi łódeczkami, knajpy, widoki, piaszczyste plaże i lazurową wodę.
Mondello (beach)
Piekny, biały piasek, lazurowa woda i małe plażowe knajpki, położone 20 minut na północ od Palermo. Na północnym krańcu Mondello znajduje się Riserva Naturale di Capo Gallo, w którym w przeciwieństwie do plaży Mondello jest stosunkowo mało ludzi.
Cefalù
Jeśli oglądaliście serial White Lotos, sezon drugi, to właśnie plaża Cefalu była jedną z filmowych lokacji. Miasteczko jest bardzo pięknie położone u podnóża 200 m góry Rocca di Cefalu, a plaża która zaczyna się u stóp kamienic starego miasta ciągnie się ponad 2 km. W błękitnej wodzie odbijają się białe domy, chciałoby się powiedzieć, że panuje tu błoga cisza i spokój, ale zdecydowanie nie w sezonie.
San Vito Lo Capo
Kolejne piękne miejsce znajduje się na cyplu, na północny wschód od miasta Trapani. Można stąd podjechać do północnego wejścia Parku Zingaro, zostawić auto na parkingu i udać się ku najpiękniejszym plażom Sycylii. Można też korzystać z długiej i szerokiej plaży San Vito Lo Capo, nad którą góruje Monte Monaco. Rozległe płycizny, błękitna woda, płatne leżaki, parasole, restauracje, lodziarnie i bogata baza noclegowa, czynią to miejsce popularnym wśród turystów. W tutejszych tanich barach serwują najlepsze pane e panelle, jakie jadłam na Sycylii. Jeśli szukasz spokoju, polecam eksplorować zachodni brzeg cypla. Pod spodem Spiaggia di Màcari, prawie pusta a jakże piękna okolica bez infrastruktury.































BRAK KOMENTARZY